Dla pracowników

Święta, święta i po świętach

… czyli dlaczego nie potrafimy efektywnie wypoczywać?

02 stycznia 2017

Za nami dla wielu najważniejszy czas w roku: Święta Bożego Narodzenia. Chociaż wszyscy tak bardzo wyczekiwaliśmy tych kilku dni, dzisiaj, kiedy wracamy do naszych codziennych obowiązków, w rozmowach zamiast zadowolenia i odprężenia pojawia się uczucie niedosytu i rozczarowania. Jeden z Twoich znajomych
na pewno zdążył już skwitować to utartą frazą: święta, święta i po świętach. Jak zwykle świąteczny czas nie przyniósł Tobie chwili oddechu i minął szybciej niż przewidywałeś? Nie jesteś w tym osamotniony.
Najnowsze badania pokazują, że prawie połowa Polaków wraca do pracy równie lub nawet bardziej zestresowana niż przed urlopem.

Dlaczego nie potrafimy efektywnie wykorzystać dni wolnych od pracy?

PUŁAPKA NADGORLIWOŚCI

Z raportu Monitor Rynku Pracy wynika, że tylko 64% Polaków zapomina o pracy podczas wakacyjnego wyjazdu. Jak wielu z nas nie potrafiło oderwać się od spraw służbowych zasiadając do wigilijnego stołu lub znosząc sylwestrowy toast? Notebooki i smartfony z pewnością nie ułatwiają tego zadania. We współczesnym świecie, łatwo jak jeszcze nigdy wcześniej pracować po godzinach, zazwyczaj wystarczy do tego jedynie dostęp do Internetu. Jak tego uniknąć? Oczywiście, można po prostu narzucić sobie pewne obostrzenia: sprawdzać pocztę e-mail tylko raz dziennie lub wyłączać służbowy telefon w święta. Niestety, walczymy wtedy wyłącznie z objawami, a nie usuwamy przyczyn problemu. Co jest najczęściej źródłem braku równowagi pomiędzy życiem prywatnym, a zawodowym? Większość osób odpowie zapewne, że jest nim rygorystyczny szef. Oczywiście, zdarza się, że zwierzchnicy narzucają pracownikom pewne standardy pracy po godzinach. Jednak czy na pewno każdy z Twoich współpracowników, pracuje tyle samo, co Ty? Czasami przyczyną nadmiernego przeciążania się pracą jest brak umiejętności delegowania zadań i nadmierny perfekcjonizm. Jesteś przekonany, że wszystko zrobisz najlepiej? Lubisz mieć rękę na pulsie nawet wtedy, gdy chodzi o małe, z pozoru nieistotne zadania? Takie podejście z pewnością wkrótce stanie się gwoździem do trumny Twojego życia prywatnego.

CIAŁEM PRZY WIGILIJNYM STOLE, MYŚLAMI W PRACY

A co jeśli prowadzisz własną działalność gospodarczą, jesteś lekarzem, reporterem? Oczywiście, jest dużo zawodów, które po prostu wymagają dużego zaangażowania. Problemem nie jest jednak profesja, którą wykonujesz, a nastawienie. Jeżeli nie potrafisz odciąć się od swojej pracy, wyłączenie telefonu i niesprawdzanie skrzynki pocztowej nic nie zmienią. Nie liczy się to, ile czasu rzeczywiście spędzasz w pracy, a to gdzie jesteś myślami, kiedy przebywasz w domu. Co sprawia, że choć dotrzymujesz towarzystwa rodzinie, w głowie wciąż analizujesz kwestie służbowe? Jak to zmienić? Kiedy od dłuższego czasu nad życie prywatne przekładamy kwestie zawodowe, zmiana nie jest prosta. Pomimo tego, warto podjąć to wyzwanie.
Zyska na tym nie tylko Twoja rodzina, ale również życie zawodowe. Efektywny wypoczynek przekłada się na skuteczność i kreatywność w pracy.

WIGILIA – KOLEJNY PROJEKT DO REALIZACJI

Nie zawsze przyczyną poświątecznego zmęczenia jest brak równowagi pomiędzy życiem prywatnym, a służbowym. Czasami źródłem problemu jest traktowanie życia osobistego w taki sam sposób jak zawodowego. Wtedy zorganizowanie wigilii staje się kolejnym projektem do wykonania. Pojawia się długa lista zadań: umycie okien, zakup choinki, zapakowanie prezentów, wypranie dywanu, przegotowanie dwunastu potraw. Kiedy już uporamy się z listą rzeczy do zrobienia przed Bożym Narodzeniem, przechodzimy do wykazu zadań do realizacji w święta. A tam kolejne punkty: wciśnięcie się w niewygodną sukienkę i za małe szpilki, odwiedziny złośliwej ciotki, przytakiwanie dziadkowi, kiedy mówi o polityce, znienawidzona dwugodzinna pasterka. Aż ciśnie się na usta pytanie: i jakim cudem po tych wszystkich wyczerpujących rzeczach mamy nie być zmęczeni? Gdzie podczas realizowania tego katońskiego planu znaleźć czas na odpoczynek i spędzenie czasu z rodziną? Ważne, aby przed świętami uświadomić sobie, że sednem tego czasu nie
jest idealnie ubrana choinka i nieskazitelnie nakryty stół. Czasami warto odrzucić na bok perfekcjonizm i skupić się na tym, co liczy się najbardziej.

ODPOCZYNEK TO NIE LENISTWO

Wielu osobom relaks kojarzy się z lenistwem. Dlatego na różne sposoby próbują rozmaitymi aktywnościami zapełnić czas wolny.
Na wakacjach z zegarkiem w ręku zaliczają kolejne zabytki, a w święta zamiast odpocząć, narzucają wciąż kolejne zadania. Psychologowie uważają, że tego rodzaju pośpiech jest próbą ucieczki przed sobą samym. Boimy się niezręcznej ciszy i spontaniczności.Tymczasem święta to czas, w którym jak nigdy, należy odejść od rutyny i narzucania sobie wciąż kolejnych obowiązków. Warto pamiętać, że godzina leżenia na kanapie to jeszcze nie lenistwo, a jedynie dobra metoda na chwilę relaksu.

BUTELKA WINA I FILM AKCJI TO NIE RELAKS

Tymczasem nawet, jeśli sami nie nakładamy na siebie wciąż kolejnych powinności, skomercjalizowane Święta Bożego Narodzenia nie są czasem, który sprzyja wypoczynkowi. Hałas i zgiełk galerii handlowych, syto nakryty stół, Kevin sam w domu i sylwestrowy szampan to dla większości z nas główne atrakcje tego świątecznego czasu. Jak spędzać dni wolne, żeby faktycznie efektywnie wypocząć? Wiele osób próbuje zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy oglądając horrory lub filmy akcji. Niestety nasz mózg odczuwa takie samo zagrożenie wczuwając się sytuację rozgrywającą się na ekranie, jak wtedy, gdy grozi nam prawdziwe niebezpieczeństwo. Naładować akumulatory skuteczniej pomoże nam beztroska komedia, a jeszcze efektywniejszy będzie spacer z rodziną. Kolejnym błędem, który notorycznie popełniamy w dni wolne od pracy jest nieregularny sen, niezdrowe jedzenie i zbyt duża ilość alkoholu. Przed nami długi weekend, więc na zmianę trybu życia nie musisz czekać. Liczymy, że wykorzystasz te dni efektywnie:-)